Ponoć walne zgromadzenie to święto wszystkich akcjonariuszy. Widzieliście, żeby jakaś spółka kiedykolwiek zapraszała swoich akcjonariuszy na walne zgromadzenie?

Przewodniczący pewnego walnego zgromadzenia, a było to walne z poważnym konfliktem w tle, wyraził się w sposób następujący: walne zgromadzenie to święto wszystkich akcjonariuszy. Wypowiedź ta przypadła mi do gustu, zresztą przebieg owego walnego zgromadzenia świadczył o wysokiej klasie jego uczestników.

Spółki notowane na GPW podlegają reżimowi obowiązków informacyjnych spółek publicznych, towarzyszą temu działania tzw. relacji inwestorskich, nierzadko ze sporym budżetem. Co najmniej raz w roku spółki muszą zwołać i odbyć walne zgromadzenie – nazywane zwyczajnym (Annual/Ordinary General Sharehoders’ Meeting, AGSM). W sytuacjach nadzwyczajnych zwołuje się nadzwyczajne walne zgromadzenie (Extraordinary General Shareholders’ Meeting, EGSM).

W związku z walnym zgromadzeniem spółki mają dwa podstawowe obowiązki: muszą ogłosić o zwołaniu walnego poprzez przekazanie do wiadomości publicznej raportu bieżącego ESPI oraz muszą zamieścić informacje o zwołaniu walnego bezpośrednio na własnej stronie internetowej. 

Muszą ogłaszać, więc ogłaszają. Ale nie muszą zapraszać akcjonariuszy na te walne zgromadzenia – więc nie zapraszają. „Obwieszczenie” o zwołaniu walnego to jednak nie to samo co zaproszenie. Możliwe są dwa wyjaśnienia: albo na walnym zgromadzeniu akcjonariusze mniejszościowi są potrzebni spółce, zarządowi, akcjonariuszowi większościowemu jak psu piąta noga, albo - spółka, zarząd, rada nadzorcza, główny akcjonariusz - boją się akcjonariuszy mniejszościowych.

Owszem, zdarzają się ogólnie dostępne internetowe transmisje z walnych zgromadzeń, a informacje o planowanych transmisjach, zgodnie z zasadą I.Z.1.16 DPSN2016 przekazywane są na stronie www emitenta nie później niż w terminie 7 dni przed datą walnego zgromadzenia. Ale to nadal nie to samo, co zaproszenie do bezpośredniego uczestnictwa.

Poza wykonaniem przykrego obowiązku w postaci obwieszczenia, pardon, ogłoszenia o zwołaniu walnego - spółki in gremio nie robią zgoła nic, aby zachęcić swoich akcjonariuszy do uczestnictwa w walnym zgromadzeniu.

Kiedy w 2001 roku przygotowywano pierwszy polski zbiór zasad i praktyk corporate governance dla spółek giełdowych, miał on pierwotnie tytuł „Dobre praktyki walnych zgromadzeń”. Był to zabieg dość wyjątkowy na tle rozwiązań światowych – zagadnienia corporate governance wykraczają daleko poza walne zgromadzenia, ale tytuł ów miał podkreślać wagę walnych zgromadzeń. (Andrzej Nartowski, Między rynkiem a prawem).

W sierpniu 2009 r. weszła w życie Ustawa z dnia 5 grudnia 2008r. o zmianie ustawy - Kodeks spółek handlowych oraz ustawy o obrocie instrumentami finansowymi (Dz.U. z 2009 r., Nr 13 Poz. 69). Zmiany w dużej części dotyczyły walnych zgromadzeń i były rewolucyjne, a ich zadaniem była implementacja Dyrektywy 2007/36/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lipca 2007 r. w sprawie wykonywania niektórych praw akcjonariuszy spółek notowanych na rynku regulowanym. Dyrektywa miała na celu aktywizację akcjonariuszy i zwiększenie ich udziału w walnych zgromadzeniach. W maju 2017 roku została uchwalona zmiana - Dyrektywa PE I RADY (UE) 2017/828 z dnia 17 maja 2017 r. zmieniająca dyrektywę 2007/36/WE w zakresie zachęcania akcjonariuszy do długoterminowego zaangażowania.

W styczniu 2016 roku weszły w życie Dobre Praktyki Spółek Notowanych na GPW 2016. Powstawanie dokumentu było szeroko konsultowane ze wszystkimi uczestnikami polskiego rynku kapitałowego. Wśród 6 zasad podstawowych DPSN2016 – jak się wyraził Andrzej Nartowski, autor Podręcznika Dobrych Praktyk Spółek Notowanych na GPW 2016, GPW – zasad ogólnych, ale stanowczych, znajduje się ta: 

„Zarząd spółki giełdowej i jej rada nadzorcza i powinny zachęcać akcjonariuszy do zaangażowania się w sprawy spółki, wyrażającego się przede wszystkim aktywnym udziałem w walnym zgromadzeniu.”

Z moich obserwacji wynika, że zarządy i rady nadzorcze polskich spółek giełdowych zachęcają swoich akcjonariuszy do zaangażowania się w sprawy spółki w sposób trudny do zarejestrowania, ba! trudny do wykrycia. To powiedziawszy, szybko uzupełniam wpis o dwa znane mi wyjątki.

Pierwszy z nich to zaproszenie akcjonariuszy mniejszościowych do uczestnictwa w nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu Cognor Holding S.A. w grudniu 2010 r. i decydowania o kluczowym projekcie podejmowanym przez holding. Przypadek ten był niezwykle ciekawy i złożony, może jeszcze kiedyś opiszemy go szerzej.

Drugi, budujący przykład, to zaproszenie akcjonariuszy mniejszościowych na walne zgromadzenie spółki Grupa Kapitałowa Immobile S.A. (Michał Stopka, Dzień inwestora/WZA Grupa Kapitałowa Immobile S.A.; blog GK Immobile Wyjątkowe WZA spółki oraz Dzień Inwestora – zapraszamy!). Zarząd tej spółki połączył Dzień Inwestora z walnym zgromadzeniem. Wszyscy inwestorzy, którzy przybyli na Dzień Inwestora do siedziby spółki w celu poznania działalności spółki i spółek zależnych, mogli również być obecni na walnym zgromadzeniu, i to niezależnie, czy czy zarejestrowali akcje na to walne zgromadzenie, ani czy w ogóle posiadali akcje GK Immobile.

Zarządy spółek publicznych – odwagi!

Fakt, że nie zawsze walne zgromadzenia przebiegają w atmosferze równie pogodnej, jak u cioci na imieninach, nie powinien mieć znaczenia dla aktywizowania uczestnictwa akcjonariuszy na walnym. Jak zauważył mec. Leszek Koziorowski (Dobre walne zgromadzenie w praktyce):

„Należy wierzyć, że zarządy i rady nadzorcze polskich spółek publicznych są merytorycznie przygotowane do osobistego wystąpienia na forum walnego zgromadzenia”

Zarządy spółek publicznych nie mogą się bać licznego uczestnictwa akcjonariuszy w walnych zgromadzeniach i powinny zachęcać akcjonariuszy mniejszościowych, szczególnie indywidualnych, do aktywnego udziału w walnych zgromadzeniach. A może to inwestorzy indywidualni boją się uczestniczyć w walnych zgromadzeniach? Albo po prostu nie są nimi zainteresowani? Przyjrzymy się temu wkrótce.

Zobacz KTO SIĘ BOI WALNEGO ZGROMADZENIA CZ. 2

Back to Top