Niniejszym artykułem chciałem uzupełnić swój wcześniejszy wpis zatytułowany RESPECT Index – indeks inny niż wszystkie.

Na początek dwa zdania, pochodzące z roku 2009 – roku inauguracji projektu RESPECT Index, a wypowiedziane przez ówczesnego prezesa GPW, Ludwika Sobolewskiego. 

Wprowadzając do obiegu biznesowego na rynku kapitałowym pojęcie odpowiedzialnego zrządzania akcentujemy, że odpowiedzialność oznacza zdolność do rozliczania się wobec kogoś z tego, jak prowadzona jest spółka publiczna, jak funkcjonuje w kontekście gospodarczym i społecznym.

... nowoczesne przedsiębiorstwo to takie, które uwzględnia w swoich działaniach to, jak się zachowuje wobec akcjonariuszy, partnerów biznesowych, interesariuszy, społeczności, w obrębie której funkcjonuje.

Ludwik Sobolewski, Prezes Zarządu GPW, 2009

W grudniu 2017, w jedenastej edycji projektu, w wyniku trzyetapowej weryfikacji, do indeksu RESPECT Index zostały zakwalifikowane akcje 28 spółek – najwięcej w historii. Jak by powiedział Frederic Bastiat, to widać – a czego nie widać? Oto moje skromne obserwacje, dla większego efektu nazwane łyżkami dziegciu w beczce odpowiedzialności spółek giełdowych.

Łyżka pierwsza, czyli nam wchodzić nie kazano

RESPECT Index to pierwszy w Europie Środkowo-Wschodniej indeks spółek odpowiedzialnych. Trafiają do niego firmy, które przechodzą trzystopniową weryfikację prowadzoną przez GPW i Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych, prowadzące w nienaganny sposób komunikację z rynkiem poprzez raporty bieżące i okresowe oraz swoje strony internetowe. Trzecim warunkiem jest odpowiedzialne społecznie zachowanie wobec środowiska, społeczności i pracowników, które jest analizowane na podstawie ankiety weryfikowanej przez audytora projektu firmę Deloitte.

Nas interesuje warunek pierwszy: Do indeksu aspirować mogą spółki o najwyższej płynności, czyli wchodzące w skład indeksów WIG20, mWIG40 lub sWIG80. Liczba spółek, które wchodzą w skład ww. indeksów, wynosi ni mniej, ni więcej tylko 140. Według stanu na 29 grudnia, czyli ostatniej sesji giełdowej 2017 roku, na GPW notowane są (będą) akcje 481 spółek. 

Paradoks: WIG20 nazywany jest indeksem dużych spółek, mWIG40 – średnich, a sWIG80 – indeksem małych spółek. Jak w takim razie nazwać pozostałe ponad 300 spółek – mikro? MK

Ograniczenie grona kandydatów do RESPECT Index do spółek o najwyższej płynności oznacza, że ponad trzysta spółek giełdowych nigdy nie będzie miało cienia szansy na samo poddanie się audytowi, a co dopiero uzyskanie „certyfikatu przyzwoitości”.

 

Istnieje spora grupa spółek, które nie wiedzą, po co są na giełdzie, nie wiedzą też, jak się z tego związku wycofać (zob. I cię nie opuszczę, aż po delisting). Jednak jest spora, grupa spółek, które obecność na GPW wysoko sobie ceni, a akcjonariuszy, pracowników, partnerów biznesowych i otoczenie traktuje poważnie. Nawet, jeśli przyjmiemy, że metodologia konstruowania niektórych indeksów musi mieć pewne ograniczenia, to warto przypominać spółki, które, chociaż oficjalnie nie mogą aspirować do RESPECT Index, to jak najbardziej aspirują do statusu spółek odpowiedzialnych. Np. część z nich płaci dywidendę regularnie od ponad 10 lat – ale do innego prestiżowego indeksu - WIGdiv też nigdy nie zostaną zakwalifikowane (zob. Myślałem że indeks dywidendowy będzie trochę bardziej dywidendowy).

Jeśli ponad trzysta spółek giełdowych na zawsze pozostanie poza orbitą prestiżowych indeksów, to cóż im pozostaje? Chyba tylko MARność …  

Łyżka druga, czyli nam wchodzić się nie chciało

W XI edycji w skład indeksu weszła rekordowa liczba - 28 spółek, w tym dwóch debiutantów.

Z roku na rok RESPECT Index cieszy się coraz większą popularnością. W tym roku do badania zgłosiła się rekordowa liczba podmiotów.

- mówi Irena Pichola, Partner Deloitte, Lider zespołu ds. zrównoważonego rozwoju w Polsce i w Europie Środkowej.

Dokładnej liczby spółek, które zgłosiły się do badania raczej nie poznamy. Ale zestawienie liczby spółek, które mogą „aspirować” do indeksu odpowiedzialności, z liczbą spółek, które zostały ostatecznie zakwalifikowane do indeksu, pozostawia pewien niedosyt: 140 vs 28 ...

 

Można powiedzieć, że w wyniku audytu w RESPECT Index stwierdzono brak 112 spółek. Wśród nich są spółki, którym mimo rzeczywistego zaangażowania, mogło się tym razem nie udać przejść badania odpowiedzialności z wynikiem pozytywnym. Podejrzewam jednak, że część z tych 112 spółek, nie była nawet zainteresowana poddaniem się takiemu badaniu. Ciekawe, z jakich powodów.

To jest mój punkt widzenia. Jest wiele punktów widzenia, ale ten jest mój ;)


PS W międzyczasie pojawił się wątek na „trzecią łyżkę”, ale przedstawię go w osobnym wpisie.

Back to Top